Zmiana hostingu brzmi jak operacja, przy której łatwo wszystko zepsuć. W praktyce przeniesienie strony na nowy hosting jest jedną z bezpieczniejszych zmian, jakie możesz zrobić ze stroną, pod warunkiem że adresy podstron zostają takie same. Poniżej opisujemy, kiedy przenosiny mają sens, jak je przeprowadzić i co sprawdzić po przełączeniu domeny.
Kiedy warto zmienić hosting
- Strona wolno się ładuje mimo optymalizacji. Zdjęcia są skompresowane, wtyczek jest mało, a serwer nadal długo odpowiada. Wtedy problem leży pod stroną, a nie w niej.
- Cena odnowienia wyraźnie wzrosła. W LH.pl pakiety kosztują 50-100 zł w pierwszym roku i 199-599 zł przy odnowieniu (sierpień 2026), a podobny skok zdarza się u wielu dostawców. Przy odnowieniu porównaj rynek.
- Brak aktualnego PHP. WordPress zaleca PHP 8.3 lub nowszy. Hosting, który go nie oferuje, blokuje aktualizacje WordPressa i wtyczek, a to prosta droga do problemów z bezpieczeństwem.
- Brak kopii zapasowych albo kopie na żądanie. Kopia, o którą trzeba prosić przez zgłoszenie, przy awarii w piątek wieczorem nie pomoże.
- Wsparcie nie odpowiada. Sprawdzasz to dopiero wtedy, gdy coś nie działa, a wtedy na zmianę jest za późno.
- Hosting jest na koncie wykonawcy. Jeśli nie masz własnego dostępu, nie masz kontroli nad własną stroną.
Zanim się przeniesiesz, sprawdź jedną rzecz: czy problem na pewno leży w hostingu. Wklej adres w PageSpeed Insights i sprawdź czas odpowiedzi serwera. Lighthouse, czyli narzędzie, na którym działa PageSpeed, zgłasza problem, gdy serwer odpowiada na pierwsze żądanie dłużej niż 600 ms. Jeśli Twój wynik jest wyraźnie powyżej tego progu, hosting rzeczywiście może być wąskim gardłem. Jeśli czas odpowiedzi jest w porządku, a strona i tak jest wolna, przenosiny nic nie dadzą, a przyczyn szukaj w tekście dlaczego szybka strona sprzedaje.
Czy przeniesienie strony na nowy hosting obniża pozycje
Nie, jeśli migracja jest zrobiona poprawnie. Google ma osobny poradnik dla przenosin bez zmiany adresów i opisuje w nim jeden spodziewany efekt: zaraz po przełączeniu robot Google może przez jakiś czas odwiedzać stronę rzadziej. Zwykle w ciągu kolejnych dni wraca to do normy, o ile nowy serwer działa sprawnie.
Dla wyszukiwarki liczą się adresy podstron. Dopóki twoja-domena.pl/oferta po przenosinach jest pod tym samym adresem i pokazuje tę samą treść, z punktu widzenia wyników nic się nie zmieniło.
Ryzyko pojawia się w trzech sytuacjach:
- Zmieniają się adresy, bo przy okazji ktoś przebudował strukturę. Wtedy potrzebne są przekierowania 301, czyli trwałe przekierowania ze starych adresów na nowe, inaczej pozycje przepadają.
- Strona jest niedostępna przez dłuższy czas, na przykład przez błąd w konfiguracji domeny, którego nikt nie zauważył w weekend.
- Nowy serwer jest wolniejszy, więc tracisz na szybkości, którą Google bierze pod uwagę w ocenie strony.
Jak przebiega migracja krok po kroku
- Kopia wszystkiego. Pliki i baza danych ze starego serwera. To punkt, do którego wrócisz, jeśli coś pójdzie nie tak.
- Spis adresów. Lista wszystkich podstron, najprościej z mapy witryny albo z Search Console. Przyda się po migracji do sprawdzenia, czy nic nie zniknęło.
- Obniżenie TTL. TTL to czas, przez który serwery w internecie pamiętają, gdzie wskazuje Twoja domena. Google radzi obniżyć go do kilku godzin co najmniej tydzień przed przenosinami, żeby zmiana szybciej dotarła do wszystkich.
- Uruchomienie na nowym serwerze. Strona działa już na nowym hostingu pod adresem tymczasowym, a domena nadal wskazuje stary serwer, więc odwiedzający niczego nie zauważają.
- Testy przed przełączeniem. Wszystkie ważne podstrony, formularze, płatności i poczta. To moment na wyłapanie problemów, bo po przełączeniu robi się to pod presją.
- Przełączenie domeny. Zmiana rekordów DNS tak, żeby domena wskazywała nowy serwer. Przez jakiś czas część osób trafia jeszcze na stary serwer, dlatego zostaw go włączonego. Google radzi wyłączyć stary hosting dopiero wtedy, gdy w jego logach ruch spadnie do zera.
- Kontrola po migracji. Certyfikat SSL, przekierowania na wersję z https, poczta, formularze i sprawdzenie w Search Console, czy Google widzi stronę bez błędów.
Pięć błędów, które kończą się weekendem bez strony
- Wyłączenie starego hostingu od razu po przełączeniu. Część ruchu wciąż tam trafia. Patrz w logi i wyłączaj dopiero wtedy, gdy ruch zniknie.
- Zapomniana poczta. Domena obsługuje też e-mail. Jeśli skrzynki były na starym serwerze, trzeba je przenieść osobno albo zostawić tam, gdzie są, i odpowiednio ustawić rekordy domeny. To ta część przenosin, o której najłatwiej zapomnieć.
- Brak certyfikatu na nowym serwerze. Strona bez SSL wita odwiedzających ostrzeżeniem przeglądarki. Certyfikat wygenerujesz zwykle dopiero po przełączeniu domeny, więc zaplanuj to jako osobny krok.
- Migracja w piątek po południu. Jeśli coś pójdzie nie tak, problem zostaje z Tobą na cały weekend. Przenoś się na początku tygodnia.
- Zmiana struktury adresów „przy okazji”. Jedna rzecz naraz. Najpierw przenosiny, potem zmiany na stronie, inaczej przy problemie nie wiadomo, co go spowodowało.
Ile kosztuje przeniesienie strony
Część firm hostingowych przenosi stronę bezpłatnie w ramach usługi, więc zanim komuś za to zapłacisz, zapytaj nowego dostawcę, czy nie zrobi tego sam. Przy prostej stronie to rzadko jest pozycja, za którą trzeba przepłacać. Więcej zachodu wymagają sklepy, nietypowa poczta i strony z integracjami, bo tam testów po przełączeniu jest więcej.
Pełne koszty domeny, hostingu i opieki w kolejnych latach rozpisaliśmy we wpisie ile kosztuje utrzymanie strony rocznie, a na co patrzeć przy wyborze dostawcy poza ceną, na stronie hosting dla strony internetowej.
Zniżka na hosting: z kodem LH-CtrlZ dostajesz 20% rabatu na hosting i domenę w LH.pl - sprawdź ofertę. To link partnerski, cena dla Ciebie się nie zmienia.
Co sprawdzić po przenosinach
- Strona otwiera się pod właściwym adresem, z certyfikatem i bez ostrzeżeń.
- Przekierowanie z www na wersję bez www działa (albo odwrotnie, byle konsekwentnie).
- Formularz kontaktowy naprawdę wysyła wiadomość. Przetestuj go, nie zakładaj.
- Poczta w domenie działa w obie strony.
- Kilkanaście losowych podstron ze spisu otwiera się poprawnie.
- Narzędzie do sprawdzania adresów w Search Console nie pokazuje błędów, a raport indeksowania nie zgłasza nowych problemów.
- PageSpeed pokazuje krótszy czas odpowiedzi serwera niż przed migracją.
Ostatni punkt rozstrzyga, czy przenosiny miały sens, więc zapisz czas odpowiedzi serwera przed migracją i porównaj go z wynikiem kilka dni po niej. Jeśli zmiana nie przyniosła poprawy, przyczyny wolnej strony leżą gdzie indziej.
Nie chcesz robić tego sam?
Napisz, gdzie dziś stoi Twoja strona, a powiemy, czy zmiana hostingu w ogóle coś da.
Chcesz sprawdzić, jak to wygląda u Ciebie?
Napisz, czym zajmuje się Twoja firma i co chcesz poprawić. Odpowiemy konkretnie, bez gotowej oferty wysyłanej w ciemno.