Wybór wykonawcy strony internetowej ma jedną nieprzyjemną cechę: przekonasz się, czy wybrałeś dobrze, dopiero pół roku po tym, jak zapłaciłeś. Wtedy albo strona przynosi zapytania, albo stoi jak pomnik i nikt do niej nie zagląda.
Prowadzę studio, które robi strony dla firm z Sułkowic, Biertowic, Myślenic, Kalwarii Zebrzydowskiej i całej okolicy. Widziałem już chyba wszystkie sposoby, na jakie ten wybór może pójść źle — i większość z nich dało się przewidzieć na etapie pierwszej rozmowy.
Ten tekst to zestaw pytań i sygnałów ostrzegawczych, które pozwolą Ci ocenić wykonawcę, zanim przelejesz zaliczkę. Działa niezależnie od tego, czy ostatecznie wybierzesz nas, czy kogoś zupełnie innego.
Trzy typy wykonawców — i dla kogo każdy z nich ma sens
Freelancer z portalu ogłoszeniowego
Cena: 500 – 3 000 zł. Realny czas: od tygodnia do „nie odpisuje od miesiąca".
Wśród freelancerów są ludzie naprawdę dobrzy — zwykle tacy, którzy mają własną stronę, portfolio z konkretnymi realizacjami i wystawiają faktury. Problem polega na tym, że w tłumie ogłoszeń trudno ich odróżnić od kogoś, kto właśnie skończył kurs i szuka pierwszego zlecenia.
Ma sens, jeśli: masz mały budżet, prostą potrzebę (jedna strona wizytówkowa) i potrafisz zweryfikować wykonawcę technicznie.
Nie ma sensu, jeśli: strona ma być kanałem sprzedaży, a Ty nie umiesz sprawdzić, czy została zrobiona poprawnie.
Lokalne studio
Cena: 3 000 – 15 000 zł. Realny czas: 3–8 tygodni.
Możesz spotkać się osobiście, zobaczyć realizacje firm, które znasz z okolicy, i zadzwonić rok później z problemem. Lokalne studio ma coś do stracenia — w małej społeczności jedna zepsuta współpraca kosztuje więcej niż jedno zlecenie.
Ma sens, jeśli: chcesz mieć z kim rozmawiać, potrzebujesz strony, która realnie pozycjonuje się lokalnie, i zależy Ci na opiece po wdrożeniu.
Agencja z Krakowa lub innego dużego miasta
Cena: 10 000 – 60 000 zł. Realny czas: 6 tygodni – 4 miesiące.
Większy zespół, procesy, portfolio z markami, które kojarzysz. Płacisz też za biuro w centrum i dział sprzedaży. Przy budżecie poniżej 15 tys. zwykle trafiasz do juniora i na koniec kolejki priorytetów.
Ma sens, jeśli: masz budżet powyżej 20 tys., złożony projekt i potrzebujesz zespołu, a nie jednej osoby.
11 pytań, które musisz zadać przed podpisaniem umowy
Zadaj je wszystkie. Dobry wykonawca odpowie od ręki i się ucieszy, że pytasz — bo to znaczy, że rozmawia z kimś, kto wie, czego chce.
Czy mogę zobaczyć trzy strony, które zrobiłeś w ostatnim roku?
Nie zrzuty ekranu z portfolio — działające adresy. Wejdź na nie z telefonu, sprawdź, jak szybko się ładują, kliknij formularz kontaktowy. Portfolio sprzed pięciu lat nic nie mówi o dzisiejszej jakości.
Na kogo będzie zarejestrowana domena?
Odpowiedź musi brzmieć: na Ciebie. Jeśli wykonawca rejestruje domenę na siebie „dla wygody", masz problem — w razie konfliktu tracisz adres firmy i całą historię w Google. To najczęstsza pułapka, jaką widzę.
Czy dostanę pełne dostępy do hostingu i panelu strony?
Musisz móc w każdej chwili zabrać stronę i przenieść ją gdzie indziej. Wykonawca, który trzyma dostępy u siebie, buduje sobie dźwignię, a nie relację.
Ile podstron obejmuje cena i co, jeśli dojdzie kolejna?
Umowa powinna wprost mówić: tyle a tyle podstron, każda kolejna X zł. Bez tego „prace dodatkowe" pojawią się na fakturze końcowej.
Ile rund poprawek wchodzi w cenę?
Standard to dwie–trzy rundy na etapie projektu graficznego. Nieograniczone poprawki nie istnieją — jeśli ktoś je obiecuje, wliczył je w cenę albo skończy współpracę zniechęcony.
Kto pisze treści i skąd będą zdjęcia?
To najczęstszy powód, dla którego projekty stoją miesiącami. Jeśli treści są po Twojej stronie, ustal termin. Jeśli po stronie wykonawcy — sprawdź, czy to copywriting, czy tekst wygenerowany masowo, który Google zignoruje.
Czy w cenie jest konfiguracja SEO, Search Console i Analytics?
Strona bez zgłoszonej mapy witryny i podpiętej Search Console jest dla Google niewidoczna przez tygodnie. To pół godziny pracy, a bywa pomijane. Zapytaj też o dane strukturalne dla lokalnej firmy.
Jaki wynik PageSpeed osiągnie moja strona?
Dobry wykonawca poda liczbę i weźmie ją do umowy. Powyżej 90 na mobile jest osiągalne przy stronie pisanej dobrze. Poniżej 50 oznacza, że tracisz część ruchu i pozycji w Google.
Czy będę mógł samodzielnie edytować treści?
Zdecyduj świadomie. Panel do edycji podnosi cenę i wymaga aktualizacji, ale uniezależnia Cię od wykonawcy przy drobnych zmianach. Przy stronie, która zmienia się dwa razy w roku, często nie ma sensu.
Co obejmuje gwarancja i jak długo trwa?
Standard: 3–12 miesięcy na błędy techniczne. Ustal, co jest błędem (formularz nie wysyła maili), a co zmianą (chcę inny kolor przycisku) — bo to najczęstsze pole do sporu.
Ile kosztuje godzina pracy po wdrożeniu?
Będziesz potrzebował zmian. Jeśli stawka nie jest ustalona z góry, poznasz ją w najgorszym momencie — kiedy zmiana jest pilna.
Czerwone flagi — kiedy lepiej podziękować
Każdy z tych sygnałów sam w sobie nie przesądza. Dwa naraz to już powód, żeby porozmawiać z kimś jeszcze.
- Podaje cenę w pierwszej minucie rozmowy, nie zapytawszy o branżę, konkurencję ani cel strony. Znaczy, że ma jeden szablon dla wszystkich.
- Obiecuje pierwsze miejsce w Google — nikt tego nie gwarantuje, bo nikt nie kontroluje algorytmu. Uczciwa obietnica brzmi: „przygotujemy stronę technicznie i treściowo pod te frazy".
- Nie ma własnej strony albo ma taką, która ładuje się pięć sekund. Szewc bez butów to w tej branży ostrzeżenie, nie żart.
- Nie chce umowy ani faktury. Bez tego nie masz żadnych praw do tego, za co płacisz — także praw autorskich do projektu.
- Żąda 100% zaliczki z góry. Standard to 30–50% na start, reszta po odbiorze.
- Nie potrafi wytłumaczyć, dlaczego coś robi. Jeśli na pytanie „po co ta sekcja?" słyszysz „tak się robi", to nie jest projekt, tylko wypełnianie szablonu.
- Portfolio pełne stron, które już nie działają. Sprawdź adresy. Jeśli połowa nie odpowiada, coś jest nie tak z trwałością tych realizacji.
Test, który zajmuje 30 sekund: weź adres dowolnej realizacji z portfolio wykonawcy i wklej go w PageSpeed Insights Google. Zobaczysz wynik dla telefonu. Jeśli wszystkie realizacje mają poniżej 50, dostaniesz dokładnie to samo.
Czego wymagać konkretnie przy stronie lokalnej firmy
Jeśli Twoi klienci są z okolicy — z Sułkowic, Myślenic, Kalwarii, Skawiny czy Wadowic — strona ma inne zadanie niż w firmie ogólnopolskiej. Musi wygrywać wyszukiwania z nazwą miejscowości. To wymaga konkretnych rzeczy, o które trzeba poprosić wprost:
- Dane strukturalne LocalBusiness — informacja dla Google o adresie, godzinach otwarcia i obszarze działania.
- Spójne dane kontaktowe — dokładnie ta sama nazwa, adres i telefon co w wizytówce Google. Rozbieżności osłabiają pozycję.
- Osobne podstrony pod usługi i miejscowości, jeśli obsługujesz szerszy teren. Jedna strona nie wygra jednocześnie o „hydraulik Myślenice" i „hydraulik Wadowice".
- Mapa dojazdu i wyraźny telefon — klikalny na telefonie, w nagłówku, bez przewijania.
- Miejsce na opinie Google — bo to one decydują o kliknięciu, gdy ktoś porównuje trzy firmy z okolicy.
Jak to wszystko poukładać po swojej stronie, opisałem szczegółowo w tekście Lokalne SEO dla firm z Myślenic, Kalwarii i okolic.
Ile to potrwa — realistycznie
Terminy podawane w ofertach są prawie zawsze optymistyczne, bo zakładają, że dostarczysz treści na czas. Realnie:
- Strona wizytówkowa: 2–4 tygodnie
- Strona firmowa z indywidualnym projektem: 4–8 tygodni
- Sklep internetowy: 8–16 tygodni
Największym opóźnieniem w 9 na 10 projektów nie jest praca wykonawcy, tylko czekanie na treści i zdjęcia od klienta. Jeśli chcesz mieć stronę szybko — przygotuj materiały, zanim projekt ruszy.
Podsumowanie
Wybór wykonawcy sprowadza się do trzech rzeczy: sprawdź działające realizacje z ostatniego roku, zadaj te jedenaście pytań, i upewnij się, że domena oraz dostępy są Twoje. To wystarczy, żeby odsiać zdecydowaną większość ryzyka.
Nie kieruj się wyłącznie ceną. Różnica między stroną za 3 tys. a za 7 tys. to zwykle nie „ładniejszy design", tylko to, czy ktoś znajdzie Cię w Google. A tego nie widać w dniu odbioru — widać po pół roku, kiedy jedna firma odbiera telefony, a druga nie.
Porozmawiajmy o Twoim projekcie
Bezpłatna rozmowa, na której powiemy wprost, czego Twoja firma potrzebuje — a czego nie. Nawet jeśli ostatecznie wybierzesz kogoś innego.
Umów rozmowę →