Realizacje Usługi Bezpłatny audyt O nas FAQ Blog Kontakt
Wycena Zacznijmy →
Biznes
10 min czytania
30 czerwca 2026

Ile trwa zrobienie strony internetowej? Realny harmonogram tydzień po tygodniu

Od pierwszej rozmowy do startu: 2 tygodnie czy 4 miesiące? Rozbijamy proces na etapy i pokazujemy, gdzie realnie znikają tygodnie — bo rzadko po.

← Wróć do bloga

„Ile to potrwa?" pada zaraz po pytaniu o cenę. I zaraz po nim pada zwykle: „a da się szybciej?"

Da się. Tylko nie w ten sposób, w jaki większość ludzi to sobie wyobraża. W dziewięciu projektach na dziesięć o terminie nie decyduje szybkość wykonawcy, tylko to, jak sprawnie klient dostarcza treści i podejmuje decyzje.

Poniżej harmonogram rozbity na etapy, z uczciwym wskazaniem, gdzie znikają tygodnie.

2–4
tygodnie — strona wizytówkowa
4–8
tygodni — strona firmowa z projektem od zera
8–16
tygodni — sklep internetowy

Etap 1: rozmowa i ustalenia — 2 do 5 dni

Zaczyna się od pytań, na które trzeba odpowiedzieć zanim ktokolwiek narysuje pierwszy prostokąt: czym się zajmujecie, kto jest klientem, kim jest konkurencja, skąd dziś przychodzą zlecenia i co strona ma zmienić.

Ten etap wygląda na formalność, a jest najważniejszy. Projekt zrobiony bez niego zawsze kończy się rundą poprawek w stylu „to nie jest to, o co nam chodziło" — a te poprawki kosztują dwa tygodnie, nie dwa dni.

Co przyspiesza: przyjdźcie na rozmowę z listą trzech stron konkurencji, które Wam się podobają, i trzech, które nie. To jedna z niewielu rzeczy, które realnie skracają cały proces.

Etap 2: wycena i umowa — 2 do 7 dni

Wycena powinna być konkretna: zakres, liczba podstron, co wchodzi w cenę, ile rund poprawek, jaka stawka za zmiany po wdrożeniu. Jeśli dostajecie jedną liczbę bez rozpisania zakresu, poproście o rozbicie — bo to na tym polu powstaje później większość nieporozumień.

Tydzień zwykle mija nie na liczeniu, tylko na Waszej stronie: konsultacja ze wspólnikiem, porównanie z inną ofertą, decyzja. To normalne i warto ten czas wliczyć w plan.

Etap 3: projekt graficzny — 1 do 3 tygodni

Powstają makiety: wersja na komputer i na telefon, dla wszystkich kluczowych podstron. Nie jest to jeszcze działająca strona — to obraz tego, jak będzie wyglądać.

Standard rynkowy to dwie rundy poprawek. Pierwsza jest zwykle merytoryczna („przesuńcie ofertę wyżej", „za mało widać telefon"), druga kosmetyczna.

Tu ginie najwięcej czasu. Nie dlatego, że projektowanie trwa długo, tylko dlatego, że akceptacja czeka na spotkanie zarządu, urlop właściciela albo opinię szwagra, który „zna się na stronach". Projekt gotowy w środę bywa zaakceptowany w trzeci poniedziałek później.

Etap 4: kodowanie — 1 do 4 tygodni

Zaakceptowany projekt zamienia się w działającą stronę. Ten etap jest najbardziej przewidywalny, bo zależy prawie wyłącznie od wykonawcy: liczby podstron, złożoności animacji i tego, czy trzeba zaprogramować coś nietypowego — kalkulator, konfigurator, system rezerwacji.

Równolegle wgrywane są treści. I tu wracamy do sedna.

Gdzie naprawdę znikają tygodnie

Prześledziliśmy własne projekty i wzór jest zawsze ten sam. Trzy przyczyny opóźnień, wszystkie po stronie klienta — co piszemy bez pretensji, bo to normalne, gdy prowadzi się firmę i strona jest jedną z piętnastu rzeczy na liście.

01

Brak treści

Zdecydowanie numer jeden. Strona jest gotowa technicznie i czeka trzy tygodnie na opisy usług. Nikt nie lubi pisać o własnej firmie i wszyscy odkładają to na „jak będzie spokojniej".

02

Brak zdjęć

Drugi klasyk. Sesja fotograficzna do zorganizowania, a jak nie ma budżetu na fotografa, to ktoś musi wyjść i zrobić zdjęcia telefonem — i też tego nie robi.

03

Rozmyta decyzyjność

Kiedy projekt akceptuje trzech wspólników i każdy ma inne zdanie, jedna runda poprawek zamienia się w trzy. Wyznaczcie jedną osobę, która podejmuje ostateczną decyzję.

Jak się do tego przygotować, rozpisaliśmy w osobnym tekście — checklista treści i zdjęć. Jeśli zbierzecie te materiały zanim projekt ruszy, spokojnie ścinacie termin o jedną trzecią.

Etap 5: testy i wdrożenie — 3 do 7 dni

Sprawdzanie na telefonach i przeglądarkach, testy formularzy, optymalizacja szybkości, konfiguracja SEO, mapa witryny, Search Console, Analytics, certyfikat SSL, przekierowania ze starych adresów, jeśli strona zastępuje poprzednią.

Ten etap bywa skracany przez wykonawców pod presją terminu i to widać potem miesiącami — formularz, który nie wysyła maili, albo strona niezaindeksowana przez pół roku.

Realistyczne terminy — podsumowanie

  • Wizytówka (3–5 podstron, szablon dopasowany): 2–4 tygodnie
  • Strona firmowa z projektem od zera: 4–8 tygodni
  • Strona z blogiem i podstronami lokalnymi: 6–10 tygodni
  • Sklep internetowy: 8–16 tygodni
  • Platforma B2B z integracjami: 12 tygodni i więcej

Do każdego z nich doliczcie tydzień na wycenę i decyzję.

Czy da się szybciej?

Tak, w trzech przypadkach. Po pierwsze, gdy macie gotowe treści i zdjęcia — to samo w sobie ścina tygodnie. Po drugie, gdy godzicie się na dopasowany szablon zamiast projektu od zera. Po trzecie, gdy zawężacie zakres: cztery podstrony teraz, reszta za trzy miesiące.

Nie da się natomiast przyspieszyć przez „popędzanie". Strona zrobiona w tydzień, żeby zdążyć na targi, zwykle wraca do nas po pół roku do poprawy — i wtedy płacicie drugi raz.

Czerwona flaga: wykonawca, który obiecuje gotową stronę firmową w 3 dni. To znaczy szablon z podmienionym logo i tekstem — czyli dokładnie to, co za rok będziecie chcieli wyrzucić.

Jak zaplanować to po swojej stronie

Jeśli strona ma działać na konkretną datę — sezon, targi, otwarcie — liczcie wstecz i dodajcie zapas:

  • Wizytówka: zacznijcie 2 miesiące wcześniej
  • Strona firmowa: 3 miesiące wcześniej
  • Sklep: 5–6 miesięcy wcześniej

Zapas nie jest po to, żeby wykonawca się obijał. Jest po to, żeby pojawienie się nieprzewidzianej rzeczy — a zawsze się pojawia — nie oznaczało wypuszczenia niedokończonej strony.

Chcecie poznać termin dla swojego projektu?

Napiszcie, co chcecie zrobić i na kiedy. Odpowiemy uczciwie, czy jest to realne — także wtedy, gdy odpowiedź brzmi „nie zdążymy".

Zapytaj o termin →