Realizacje Usługi Bezpłatny audyt O nas FAQ Blog Kontakt
Wycena Zacznijmy →
E-commerce
11 min czytania
3 lipca 2026

Sklep internetowy dla małej firmy — WooCommerce, Shopify czy własne rozwiązanie?

Porównanie trzech dróg z realnymi kosztami wdrożenia i utrzymania, prowizjami oraz pułapkami każdej z nich. Plus sytuacje, w których sklep w ogóle nie ma sensu.

← Wróć do bloga

Decyzja o platformie sklepowej zapada zwykle w pierwszej rozmowie i rzutuje na kolejnych kilka lat. Zmiana silnika po drodze jest możliwa, ale kosztuje tyle co nowy sklep — plus ryzyko utraty pozycji w Google.

Dlatego warto poświęcić tej decyzji godzinę. Poniżej trzy realne opcje, z kosztami, których nie widać w cennikach.

0%
prowizji od sprzedaży w WooCommerce
~2%
tyle potrafi kosztować abonament i prowizje przy 50 tys. obrotu
3–5 lat
tyle zwykle żyje decyzja o platformie

WooCommerce — domyślny wybór dla większości

Wtyczka do WordPressa, która zamienia stronę w sklep. Najpopularniejsze rozwiązanie w Polsce i w większości przypadków to właśnie ono ma sens.

Za:

  • Zero prowizji od sprzedaży — to największa zaleta i przy rosnącym obrocie robi ogromną różnicę
  • Pełna własność: pliki, baza danych, możliwość przeniesienia gdziekolwiek
  • Ogromny wybór integracji — kurierzy, płatności, księgowość, hurtownie
  • Łatwo znaleźć kogoś, kto to obsłuży, jeśli zmienicie wykonawcę
  • Ten sam system obsługuje sklep i bloga, co pomaga w SEO

Przeciw:

  • Wymaga opieki technicznej — aktualizacje, kopie zapasowe, bezpieczeństwo. To realny koszt, nie teoria.
  • Przy słabym hostingu i nadmiarze wtyczek potrafi być wolny
  • Odpowiedzialność za bezpieczeństwo jest po Waszej stronie

Realny koszt: wdrożenie od 8 000 zł, hosting od kilkuset złotych rocznie w górę, zależnie od ruchu i liczby produktów, opieka techniczna 350 zł miesięcznie. Przy obrocie 50 000 zł miesięcznie płacicie tyle samo co przy 5 000 zł.

Shopify — wygoda za abonament i prowizję

Gotowa platforma w modelu abonamentowym. Nie martwicie się hostingiem, aktualizacjami ani bezpieczeństwem — wszystko po stronie dostawcy.

Za:

  • Start praktycznie od ręki, bez zaplecza technicznego
  • Zero pracy przy aktualizacjach i bezpieczeństwie
  • Stabilność i szybkość bez konfigurowania czegokolwiek
  • Dobre wsparcie i przewidywalność

Przeciw:

  • Abonament plus prowizja od każdej transakcji — przy rosnącej sprzedaży to zaczyna boleć
  • Płatne dodatki, często w modelu miesięcznym — pięć wtyczek to piąta pozycja w rachunku
  • Ograniczona swoboda przy nietypowych procesach
  • Migracja gdzie indziej jest trudna — dane wyjmiecie, ale całą resztę budujecie od nowa
  • Słabsza obsługa polskiej specyfiki: faktury, przelewy tradycyjne, paczkomaty

Realny koszt: abonament plus prowizja od sprzedaży plus dodatki. Policzcie to przy zakładanym obrocie za dwa lata, nie przy dzisiejszym — bo to wtedy różnica staje się widoczna.

Rozwiązanie pisane od zera — dla nietypowych procesów

Sklep budowany specjalnie pod Was, zwykle w Next.js albo Astro z osobnym systemem zarządzania treścią.

Kiedy ma sens:

  • Sprzedaż B2B z indywidualnymi cennikami dla kontrahentów
  • Konfigurator produktu, gdzie cena liczy się z wielu parametrów
  • Integracja z systemem ERP albo produkcyjnym
  • Bardzo duży ruch, gdzie szybkość przekłada się wprost na przychód
  • Procesy, których żadna gotowa platforma nie obsługuje

Przeciw: najwyższy koszt wejścia, dłuższe wdrożenie i uzależnienie od wykonawcy, który to napisał. Przy typowym sklepie z półki to strzelanie z armaty do wróbla.

Realny koszt: od 15 000 zł w górę, przy platformach B2B z integracjami znacznie więcej.

Test, który rozstrzyga w minutę: czy Wasz proces sprzedaży da się opisać zdaniem „klient wybiera produkt, wrzuca do koszyka, płaci"? Jeśli tak — WooCommerce albo Shopify. Jeśli musicie dodać „ale…", zaczyna się rozmowa o rozwiązaniu dedykowanym.

Kiedy sklep w ogóle nie ma sensu

Mówimy to klientom regularnie, mimo że oznacza mniejsze zlecenie.

  • Produkty na wymiar. Nikt nie kupuje szafy ani pergoli przez koszyk. Lepiej działa katalog realizacji z formularzem zapytania — i kosztuje o połowę mniej.
  • Kilka produktów o wysokiej wartości. Przy trzech pozycjach po kilkanaście tysięcy sklep jest przerostem formy.
  • Brak zaplecza do obsługi. Sklep generuje pracę: pakowanie, wysyłki, zwroty, reklamacje, odpowiadanie na pytania. Jeśli nie ma kto tego robić, sklep stanie się problemem, nie przychodem.
  • Asortyment dostępny wszędzie taniej. Konkurowanie ceną z dużymi platformami bez przewagi kosztowej kończy się w jeden sposób.

Koszty, o których nikt nie mówi na starcie

Niezależnie od platformy dochodzą wydatki, które łatwo pominąć w budżecie:

  • Zdjęcia produktowe — przy 100 produktach to osobna, niemała pozycja
  • Opisy produktów — kopiowanie od producenta to duplikat treści, którego Google nie zaindeksuje
  • Regulamin i polityka prywatności zgodne z prawem konsumenckim
  • Integracja z księgowością — inaczej ktoś przepisuje zamówienia ręcznie
  • Reklama. To największa pozycja i najczęściej zapominana. Sklep bez ruchu nie sprzedaje, a ruch albo budujecie latami przez SEO, albo kupujecie od zaraz.

Co wybrać — skrót

  • Mały sklep, produkty z półki, ograniczony budżet: WooCommerce
  • Chcecie sprzedawać od jutra i nie mieć nic wspólnego z techniką: Shopify, ale policzcie prowizje przy obrocie za dwa lata
  • Rosnący obrót i planowane integracje: WooCommerce — brak prowizji szybko pokrywa koszt opieki
  • B2B, konfiguratory, ERP: rozwiązanie dedykowane
  • Produkty na wymiar: katalog z formularzem zamiast sklepu

Jeśli nie jesteście pewni, zacznijcie od rozmowy o procesach, nie o platformie. Zestawienie wszystkich popularnych w Polsce platform — z IdoSell, Shoperem i PrestaShop — jest w tekście porównanie platform sklepowych. Więcej o tym, co robimy przy sklepach, na stronie sklepy internetowe.

Zastanawiacie się nad sklepem?

Opiszcie, co sprzedajecie i jak wygląda obsługa zamówienia. Powiemy, która droga ma sens — także wtedy, gdy naszym zdaniem sklep się nie opłaci.

Porozmawiajmy →