PrestaShop ma opinię platformy trudniejszej niż WooCommerce. To w części prawda, tylko trudność bierze się nie stąd, skąd wiele osób zakłada. To nie jest wtyczka doklejona do systemu blogowego, tylko silnik sklepowy od pierwszej linijki, i właśnie ta różnica decyduje, dla kogo PrestaShop ma sens, a kiedy jest przerostem formy.
Czym PrestaShop różni się od WooCommerce
WooCommerce jest wtyczką do WordPressa. Instalujesz system stworzony do publikowania treści, a potem dokładasz do niego sprzedaż. Działa to dobrze, bo WordPress jest elastyczny, a od wersji 8.2 z 2023 roku nowe sklepy WooCommerce domyślnie zapisują zamówienia w osobnych, wydajniejszych tabelach zamiast razem z wpisami. Mimo to cały sklep nadal żyje wewnątrz systemu do treści.
PrestaShop napisano wyłącznie jako sklep. Kategorie, warianty produktów, stany magazynowe, stawki VAT, statusy zamówień i zwroty to elementy rdzenia, a nie dodatki. W praktyce oznacza to trzy rzeczy:
Jest projektowany pod duży asortyment
Przy kilku tysiącach produktów z wariantami WooCommerce zwykle wymaga dodatkowej optymalizacji bazy danych i pamięci podręcznej, a PrestaShop jest do takiej skali przygotowany od początku.
Rozbudowany panel od razu po instalacji
Obsługa zamówień, zwrotów, korekt, grup klientów i cenników jest w standardzie. W WooCommerce część z tego dokłada się wtyczkami.
Gorzej radzi sobie z treścią
Blog, poradniki i strony informacyjne to teren, na którym wygrywa WordPress. PrestaShop ma podstawowe strony treściowe i na tym koniec.
Skrót decyzyjny: jeśli sklep to 80% projektu, a treści 20%, wybierz PrestaShop. Jeśli odwrotnie i sprzedaż jest dodatkiem do rozbudowanej strony z blogiem i podstronami lokalnymi, wybierz WooCommerce.
Co przemawia za PrestaShop
- Otwarte oprogramowanie, zero prowizji od sprzedaży. Płacisz za wdrożenie i hosting, a nie procent od obrotu. Przy rosnącej sprzedaży to największa przewaga nad platformami abonamentowymi.
- Pełna własność. Pliki, baza i dane klientów należą do Ciebie i dają się przenieść. Nie zależysz od decyzji dostawcy platformy.
- Obsługa polskiej specyfiki. Faktury, JPK, przelewy tradycyjne, paczkomaty i integracje z popularnymi u nas systemami są dostępne jako moduły.
- Wiele języków i walut w rdzeniu. Przy sprzedaży za granicę to poważny argument, bo w WooCommerce trzeba to dokładać wtyczkami.
- Rozbudowana logika cenowa. Grupy klientów, cenniki hurtowe, progi rabatowe i promocje warunkowe bez dodatkowych wtyczek.
Co przemawia przeciw
Uczciwie, bo to nie jest platforma bez wad:
- Wyższy próg wejścia. Panel jest potężny, ale przez to gęstszy. Osoba, która zna WordPressa, nie usiądzie do PrestaShop od razu.
- Moduły bywają płatne i różnej jakości. Podobnie jak wtyczki WooCommerce, tylko wybór jest mniejszy, więc trudniej o darmowy odpowiednik.
- Aktualizacje między głównymi wersjami potrafią być bolesne. Przy mocno zmodyfikowanym sklepie przejście na nową wersję to osobny projekt, a nie jedno kliknięcie.
- Trudniej o wykonawcę. Kogoś do WooCommerce znajdziesz łatwiej, a to ma znaczenie, gdyby przyszło zmieniać firmę.
- Wymaga opieki technicznej. Jak każde rozwiązanie na własnym serwerze: aktualizacje, kopie zapasowe, bezpieczeństwo.
Ile kosztuje sklep na PrestaShop
Samo oprogramowanie jest darmowe. Realne koszty to:
- Wdrożenie, porównywalne z WooCommerce: przy prostym sklepie od kilku tysięcy złotych w górę. Cena rośnie z liczbą integracji i tym, ile trzeba zaprogramować poza standardem.
- Hosting. PrestaShop jest bardziej wymagający niż zwykła strona, więc najtańszy pakiet współdzielony odpada. Licz się z wyraźnie wyższą kwotą niż przy stronie wizytówkowej.
- Moduły: pojedyncze zakupy, zwykle jednorazowe, czasem z abonamentem na aktualizacje.
- Opieka techniczna, obowiązkowa. Sklep przetwarza dane osobowe i płatności, więc zaniedbane aktualizacje grożą awarią, a do tego wyciekiem danych klientów.
Czego nie płacisz: prowizji od każdej sprzedaży. W tym miejscu rozwiązanie otwarte zaczyna wygrywać z platformami abonamentowymi. Próg zależy od obrotu, ale przy stabilnie rosnącej sprzedaży pojawia się szybciej, niż się zwykle zakłada.
Kiedy PrestaShop jest dobrym wyborem
- Średni i duży asortyment, od kilkuset produktów w górę, zwłaszcza z wariantami.
- Sprzedaż zagraniczna, czyli wiele języków i walut bez kombinowania.
- Rozbudowana polityka cenowa: grupy klientów, cenniki hurtowe, sprzedaż mieszana B2C i B2B.
- Rosnący obrót, przy którym brak prowizji zaczyna realnie zarabiać.
- Potrzeba pełnej kontroli nad danymi i możliwości przeniesienia sklepu gdziekolwiek.
Kiedy lepiej wybrać co innego
- Kilkadziesiąt prostych produktów i mały budżet. WooCommerce będzie tańszy we wdrożeniu i łatwiejszy w obsłudze.
- Treść jest ważniejsza niż katalog. Blog, poradniki i widoczność oparta na tekstach to teren WordPressa.
- Nie chcesz mieć nic wspólnego z techniką. Wtedy platforma abonamentowa zdejmie z Ciebie aktualizacje i bezpieczeństwo, w zamian za opłaty.
- Produkty na wymiar. Nikt nie kupuje mebli na wymiar przez koszyk. Lepiej działa katalog realizacji z formularzem zapytania.
Pełne zestawienie platform popularnych w Polsce, z IdoSell i Shoperem włącznie, znajdziesz w tekście porównanie platform sklepowych. Jeśli myślisz o sklepie pisanym od zera, to osobny wątek: WooCommerce, Shopify czy własny sklep.
Migracja z innej platformy
Przenosiny na PrestaShop są wykonalne, ale to projekt, a nie operacja jednym kliknięciem. O powodzeniu decydują trzy rzeczy:
- Mapowanie adresów. Stare adresy produktów i kategorii muszą dostać przekierowania 301 na nowe. Bez tego tracisz pozycje w Google, na które pracowałeś latami.
- Przeniesienie danych. Produkty, warianty, klienci, historia zamówień. Da się to zautomatyzować, ale ręczna weryfikacja zawsze zostaje.
- Testy przed przełączeniem. Sklep uruchamiany „na żywo w piątek po południu” to klasyk, który kończy się weekendem bez sprzedaży.
Migracja bez planu przekierowań to częsty sposób, w jaki firmy tracą ruch z Google przy zmianie platformy.
Na koniec
PrestaShop to solidny wybór dla sklepu, który jest sklepem, a nie stroną z doklejoną sprzedażą. Wygrywa przy większym asortymencie, sprzedaży zagranicznej i rozbudowanej logice cenowej. Przegrywa przy małych, prostych sklepach i tam, gdzie treść jest ważniejsza od katalogu.
Zanim zdecydujesz, zapisz, ile produktów z wariantami będziesz mieć za dwa lata i ile z Twojej strony to treści, a ile katalog. Te dwie liczby zwykle rozstrzygają wybór. Co obejmuje u nas wdrożenie, opisuje strona sklepy internetowe PrestaShop.
Zastanawiasz się nad PrestaShop?
Opisz asortyment i sposób obsługi zamówień, a powiemy, czy ta platforma ma u Ciebie sens, także wtedy, gdy odpowiedź brzmi „lepsze będzie coś innego”.
Chcesz sprawdzić, jak to wygląda u Ciebie?
Napisz, czym zajmuje się Twoja firma i co chcesz poprawić. Odpowiemy konkretnie, bez gotowej oferty wysyłanej w ciemno.